Cleveland Cavaliers Polska CavsPL

A+ A A-

Zwycięstwo w Charlotte!

  • Dział: Mecz

Cleveland Cavaliers zakończyli kolejną serię wyjazdową zwycięstwem nad walczącymi o Playoffs Charlotte Hornets, a to walnie przyczyniło się do wygrania Dywizji Centralnej przez Wine & Gold trzeci rok z rzędu! Na radość nie ma jednak czasu, ponieważ już dziś czeka nas hitowe starcie Konferencji Wschodniej – pojedynek mistrzów NBA z Washington Wizards.

Ekipa ze stanu Ohio przez większą część meczu miała mniejszą lub większą przewagę nad gospodarzami. Ci potrafili zniwelować straty, ale Cavs za chwilę odskakiwali, a ich rywale pudłowali rzuty. Ostatecznie Kawaleria wywiozła z Karoliny Północnej cenną wygraną 112-105.

Motorem napędowym gości był LeBron James, który jednak skończył mecz z kontuzją oka i nie wiadomo, czy będzie w stanie wystąpić w spotkaniu przeciwko „Czarodziejom”. Lider Cavs w meczu z Hornets zdobył 32 punkty, 11 asyst i 9 zbiórek, czyli mógł po raz kolejny w tym sezonie zanotować triple-double.

Duży wkład w zwycięstwo mieli również Kyrie Irving (26 punktów, 7 asyst) oraz Kevin Love (15 punktów, 12 zbiórek). W meczu nie wystąpił Larry Sanders, który dołączył do teamu Cavaliers przed rywalizacją z „Szerszeniami”.

W szeregach gospodarzy wyróżniał się ich najlepszy zawodnik, czyli Kemba Walker (28 punktów), a ogromnym wsparciem z ławki był Marco Belinelli (22 punkty).

Czytaj dalej...

Cavs gorsi od Nuggets

  • Dział: Mecz

W swoim siedemdziesiątym meczu tego sezonu Cavaliers gościli w hali Pepsi Center, w Kolorado. Gospodarze podeszli do tego spotkania niezwykle zmotywowani, a także z nadzieją na pokonanie obecnych Mistrzów NBA oraz utrzymanie miejsca w pierwszej ósemce zachodu. 

Pierwsze minuty gry to minimalna przewaga podopiecznych Tyronna Lue. W mecz świetnie wszedł Kevin Love, który rozpoczął punktowanie od dwóch z rzędu celnych trójek, które wyprowadziły Wine & Gold na prowadzenie. Goście nie cieszyli się nim jednak długo, bowiem w wraz z upływem czasu Nuggets odrobili stratę, a ich przewaga po 12 minutach gry osiągnęła pułap 3 oczek.

W drugiej ćwiartce Kawalerzyści nie mieli już wiele do powiedzenia. Denver przejęło inicjatywę, a ich dominacja zaczęła się pogłębiać. Wszystko to miało miejsce głównie za sprawą świetnej postawy zawodników z ławki po stronie Nuggets. Kenneth Faried zanotowal 17 oczek, Will Barton 20, a Jamal Murray 15. Ci gracze zdjęli obciążenie związane z punktowaniem z barków starterów, co pozwoliło gospodarzom na swobodniejszą grę. Sytuację ratować próbował LeBron James, który w ciągu kilkudziesięciu sekund zanotował dwa niesamowite dunki, nie pozwoliło to jednak Cavaliers na dotrzymanie kroku rywalom. Po pierwszej połowie na tablicy widniał wynik 73:59.

W trzeciej kwarcie ekipa z Ohio zaczęła zmniejszać stratę, która w pewnym momencie wynosiła zaledwie 5 punktów. Gospodarze odpowiedzieli jednak serią punktową 13:2, co skutecznie zdemotywowało podopiecznych Tyronna Lue. Świetne zawody rozgrywał Nikola Jokić, który skutecznie powstrzymywał podkoszowych graczy Cavs. W końcowym rozrachunku młody serb zanotował Double-Double, zdobywając 16 punktów i 10 zbiórek. Dołożył do tego również 7 asyst.

Czwarta kwarta była dopełnieniem dzieła zniszczenia. Nuggets co prawda nie zwiększali drastycznie przewagi, która ostatecznie wyniosła 13 oczek (126:113), lecz kontrolowali przebieg spotkania. Co zawiodło po stronie gości? Zabrakło skuteczności Love'a, którzy trafił 3 na 9 swoich rzutów. Dodatkowo jedynie Deron Williams zdobył odpowiednią ilość punktów z ławki, reszta rezerwowych Kawalerzystów albo pudłowała, albo po prostu tych rzutów nie oddawała. Warto podkreślić również słabą skuteczność JR Smitha w rzutach zza łuku (1/6).

Kolejnym rywalem Cavs w nocy z piątku na sobotę będzie Charlotte Hornets

LeBron James: 18 pts, 6 reb, 5 ast
Kevin Love: 9 pts, 7 reb
Kyrie Irving: 33 pts, 3 ast
Deron Williams: 19 pts, 4 reb


Czytaj dalej...

Podsumowanie występów w Staples Center

  • Dział: Mecz

W pierwszym z dwóch, rozegranych na przełomie kilku dni spotkań w Staples Center Cavs mieli zmierzyć się z 5. obecnie siłą Zachodu - Los Angeles Clippers. Do tej rywalizacji Wine & Gold podeszli bez odpoczywających LeBrona Jamesa oraz Kyriego Irvinga. Z kolei w składzie ekipy z Kalifornii nie zabrakło żadnego z kluczowych zawodników (co w ich przypadku wydaje się być "niespodzianką"). 

Większość (o ile nie wszystkie) spotkań, w których Kawalerzyści radzić musieli sobie bez Jamesa czy Irvinga, padało łupem rywali. Było tak też i tego wieczoru. W pierwszej kwarcie obie ekipy zaprezentowały nam popis nieskuteczności i małej ilości rzutów, co skutkowało małym, jak na warunki NBA rezultatem 16:14. W drugiej części gry do głosu doszli gospodarze, którzy wyraźnie odskoczyli gościom, których liderem pod względem zdobyczy punktowej  tego wieczoru był odziwo Richard Jefferson (12 oczek!). Clippers ewidentnie kontrolowali przebieg gry, a ich przewaga utrzymywała się na pułapie 20 punktów, by ostatecznie osiągnać 30. Wynik końcowy - 108:78.

Drugi mecz w Staples Center zapowiadał się ciekawiej niż pierwszy, albowiem do składu Cavs powrócili LbJ i Kyrie. Gospodarzom nie pomógł najlepszy w karierze wynik D'Angelo Russella, który zdobył 46 punktów na bardzo wysokiej skuteczności (15/21, w tym 6/10 zza łuku). Kawalerzyści tego wieczoru prowadzeni byli przez swoje Big 3 - LeBrona, Irvinga i powracającego do składu Kevina Love. Suma punktów rzuconych przez ową trójkę to aż 101! (Irving 46, James 34, Love 21. Pozostali zawodnicy dorzucili skromne 24 oczka, przyczyniając się do zwycięstwa 125:120 nad Lakers, którzy najprawdopodobniej zachowają swój Top 3 Protected pick w nadchodzącym Drafcie.

@ Clippers:

Richard Jefferson: 12 pts, 6 reb
JR Smith: 10 pts, 6 reb
Deron Williams: 11 pts, 5 ast



@ Lakers:

Kyrie Irving: 46 pts
LeBron James: 34 pts, 7 ast, 6 reb
Kevin Love: 21 pts, 15 reb
Richard Jefferson: 7 pts, 5 reb
Tristan Thompson: 4 pts, 10 reb

Czytaj dalej...

Cavs deklasują Pistons

  • Dział: Mecz

Do potyczki z Pistons Kawalerzyści podchodzili po niechlubnych 4 porażkach na przełomie ostatnich 5 gier. Była to świetna okazja na poprawienie stanu rzeczy, zważywszy na nadchodzącą wielkimi krokami serią spotkań na wyjeździe (2x Los Angeles, Denver, Charlotte).

O jednostronności tego pojedynku świadczyć może to, że Tłoki na prowadzeniu były jedynie przez kilka minut pierwszej kwarty. Cavs szybko nadrobili tę stratę, głównie dzięki trafieniom LeBrona Jamesa oraz Richarda Jeffersona zza łuku (4/7 na przełomie całego meczu). Swoją trójkę dołożył również Iman Shumpert, co pozwoliło gospodarzom odskoczyć na 8 punktów. Przewaga rosła z minuty na minutę i po pierwszej ćwiartce wynosiła ona aż 18 oczek.

Ekipa z Detroit popełniała proste błędy, choć w ogólnym rozrachunku mieli mniej strat w porównaniu do Wine & Gold.

Taka przewaga w wyniku mogła mieć miejsce dzięki świetnym trafieniom zza łuku. Kawalerzyści rzucali za trzy ze skutecznością 63% (19/30). Druga kwarta to kontynuacja dominacji, jaką Cavs zaprezentowali w pierwszej części. Ciekawymi zagraniami popisywali się Derrick i Deron Williams. Swoje dołożyli również wspomniani wcześniej Richard Jefferson i Iman Shumpert (kolejno 16 i 18 punktów). Po 24 minutach gry na tablicy widniał wynik 74:48.


W 3 i 4 kwarcie nic się nie zmieniło. Godpodarze kontynuowali swoją grę, z kolei Pistons nie byli w stanie ich zatrzymać. Dopiero pod koniec gry udało im się zmniejszyć nieco stratę do 32 oczek (najmniej: 29), która momentami osiągała nawet 38. Finalny wynik spotkania to 128:96.

LeBron zanotował kolejne Triple-Double (16 pts, 11 reb, 12 ast). Kyrie Irving był z kolei liderem pod względem zdobyczy punktowej (26 pts).

Kolejne spotkanie Cavaliers odbędzie się w nocy z czwartku na piątek. Rywalem Wine & Gold będzie Utah Jazz.

LeBron James: 16 pts, 11 reb, 12 ast
Kyrie Irving: 26 pts
Richard Jefferson: 16 pts
Iman Shumpert: 18 pts, 5 reb
Derrick Williams: 13 pts
Deron Williams: 13 pts
J.R. Smith: 12 pts, 5 reb

Czytaj dalej...

Seria porażek przerwana, Cavs leps od Magic

  • Dział: Mecz

Do spotkania z Magic Cavaliers przystępowali po serii 3 porażek z rzędu. Sytuacja w tabeli Konferencji Wschodniej zaczęła robić się nieciekawa, bowiem dystans do podopiecznych Tyronna Lue zmniejszyli Washington Wizards i Boston Celtics.

Dla obu ekip było to 3 bezpośrednie starcie w tym sezonie. Poprzednie dwie rywalizacji padły łupem Wine & Gold. Tym razem również nie zapowiadało się na niespodziankę.

Mecz lepiej rozpoczęli zawodnicy z Florydy, którzy od samego początku prowadzili i mimo drobnych problemów w około 5 minucie gry, to oni pierwszą kwartę zakończyli na prowadzeniu.

W drugiej częśći gry sprawy w swoje ręcę wziął LeBron James, który raz za razem notował asysty oraz punktował. W końcowym rozrachunku LbJ zdobył 24 oczka, 12 zbiórek i 13 asyst, co dało mu 9-tę Triple-Double w tym sezonie. Trzykrotnemu MVP finałów pomagali również Channing Frye (ważne trafienia zza łuku), a także Tristan Thompson, który rzucał na skuteczności 70%. Po dwóch ćwiartkach Kawalerzyści prowadzili 59:51.

Na początku drugiej połowy Magic zmniejszyli stratę do zaledwie 3 punktów. Czas wzięty przez Tyronna Lue nie wpłynął znacząco na gre jego podopiecznych, bowiem gospodarze doprowadzili do remisu. Punkty Kyriego Irvinga i Tristana Thompsona okazały się kluczowe w ponowym wychodzeniu na prowadzenie, którego Wine & Gold nie oddali już do końcowej syreny, zaliczając tym samym 43-cie zwycięstwo w sezonie zasadniczym.

Kolejne spotkanie Cavs rozegrają już dzisiejszej nocy. Rywalem obecnych Mistrzów NBA będzie Houston Rockets.

LeBron James: 24 pts, 13 reb, 13 ast
Tristan Thompson: 14 pts, 13 reb
Iman Shumpert: 15 pts
Kyrie Irving: 22 pts, 8 reb, 7 ast




Czytaj dalej...

Niechlubna seria porażek z Heat wciąż trwa...

  • Dział: Mecz

Do pierwszego na przełomie kilku dniu spotkania z Heat (28-34) Cavaliers (42-18) podeszli bez LeBrona Jamesa oraz Kyriego Irvinga, którzy otrzymali szansę na odpoczynek. W pierwszej piątce zastąpili ich Deron Williams i Kyle Korver

Początek spotkania przebiegał po myśli Kawalerzystów, którzy mimo osłabień w składzie stale utrzymywali ekipę z Florydy kilku punktów za sobą. Sytuacja zmieniła się diametralnie w drugiej kwarcie, kiedy to gospodarze zredukowali swoją stratę, co więcej, zdołali nawet wyjść na prowadzenie, którego nie oddali już do końcowej syreny. Przewaga Heat cały czas rosła, aż osiągnęła pułap 25 oczek.

Liczba oddanych rzutów oraz ich skuteczność w wykonaniu Wine & Gold pozostawia sporo do życzenia. O meczach takich jak ten najlepiej jest jak najszybciej zapomnieć, zniwelować popełniane błędy i skupić się na kolejnych potyczkach. 

Podsumowując, Cavs nie potrafili odnieść pierwszego od 2010 roku zywcięstwa z Heat w Miami, przegrywając ostatecznie 92:120.

Najlepszym punktującym po stronie obrońców tytułu był Channing Frye, którzy rzucał ze skutecznością 75% (21 pts, 9/12 FG).


Channing Frye: 21 pts, 4 rebs
Kyle Korver: 15 pts, 2 ast
Tristan Thompson: 10 pts, 6 rebs
Richard Jefferson: 11 pts
Deron Williams: 10 pts, 5 rebs, 7 ast

Czytaj dalej...

Cavs pokonują Bucks i kończą luty z bilansem 9-2

  • Dział: Mecz

Cleveland Cavaliers chcieli pozytywnym akcentem zakończyć mijający miesiąc, a do tego potrzebne było zwycięstwo nad Milwaukee Bucks. Plan został wykonany, kibice zadowoleni i teraz Kawaleria może wkraczać w marzec, kiedy to aż 12 z 16 meczów rozegra poza Quicken Loans Arena. Wygrana 102-95 nad „Kozłami” sprawiła, że Cavs zakończyli drugi miesiąc roku z dziewięcioma wygranymi w jedenastu spotkaniach.

Nie było zaskoczeniem, że ekipę z Cleveland do zwycięstwa poprowadził duet LeBron JamesKyrie Irving. Pierwszy zapisał na swoim koncie 24 punkty, 10 zbiórek i 6 asyst, a rozgrywający dodał od siebie o jedno oczko więcej oraz aż 9 asyst. Na szczególne podkreślenie zasługuje postawa dwójki rezerwowych – Kyle’a Korvera (13 punktów) oraz Derricka Williamsa (14 punktów oraz 7 zbiórek).

W spotkaniu nie zadebiutował jeszcze Deron Williams (oficjalnie pozyskany tuż przed potyczką z Bucks). Powinno to nastąpić w nocy ze środy na czwartek, ponieważ wtedy Kawalerzyści zmierzą się w Bostonie z miejscowymi Celtics.

Aż 42 minuty w meczu rozegrała największa gwiazda gości, czyli Giannis Antetokounmpo. "The Greek Freak" zdobył 9 punktów, zebrał 7 piłek i rozdał 8 asyst. Najlepszym strzelcem przyjezdnych był rezerwowy Malcolm Brogdon, autor 20 punktów i 5 asyst. Matthew Dellavedova, dobrze nam znany z występów w Cavaliers, skończył mecz z zaledwie czterema punktami, a do nich dorzucił 3 zbiórki i 6 asyst.

Czytaj dalej...

Kyle Korver przechodzi do historii, a Cavs pokonują Pacers!

  • Dział: Mecz

W ostatnim spotkaniu przed przerwą na All-Star Weekend osłabieni brakiem Kevina Love‘a Cleveland Cavaliers wygrali we własnej hali z Indiana Pacers 113-104. Rywali z Dywizji Centralnej pognębił ponownie drugi najmłodszy stażem Kawalerzysta – Kyle Korver.

Pozyskany przed kilkoma tygodniami z Atlanta Hawks zawodnik zdobył 22 punkty, ponownie prezentując kapitalną postawę zza łuku – tym razem sześć celnych rzutów na osiem prób. Trafiona „trójka” w drugiej kwarcie pozwoliła Korverowi dołączyć do elitarnego grona zawodników NBA, którzy w swojej karierze przynajmniej 2000 celnie rzucali za trzy punkty. Rezerwowy Cavs jest siódmym koszykarzem w historii, który tego dokonał. Z każdym meczem Korver coraz lepiej dopasowuje się do stylu gry drużyny i daje jej naprawdę dużo. Jego postawa zdecydowanie może być jednym z kluczy do sukcesu w Playoffs. A historyczna trójka wyglądała tak…

Do zwycięstwa Wine & Gold poprowadzili również LeBron James (31 pkt, 4 asysty, 5 zbiórek), Kyrie Irving (26 pkt, 7 asyst) oraz Tristan Thompson (po 12 punktów i zbiórek). W drużynie goście wyróżnił się Glenn Robinson III, który zapisał na swoim koncie 19 oczek i 6 zbiórek.

Teraz czeka nas przerwa na Weekend Gwiazd. Cavaliers wrócą do gry w nocy z 23 na 24 lutego, a ich rywalem w Quicken Loans Arena będą New York Knicks z Carmelo Anthonym w składzie, który zastąpił Kevina Love’a wśród rezerwowych Wschodu na All-Star Game.

Czytaj dalej...

Cavs lepsi od Thunder

  • Dział: Mecz

Pomimo kilku momentów słabości w ostatnich tygodniach Cavs wracają na właściwe tory. Tym razem wyższość obrońców tytułu NBA uznać musiała ekipa Oklahoma City Thunder, która przed spotkaniem plasowała się na 6. pozycji w tabeli Konferencji Zachodniej.

Na przełomie całego spotkania zarówno jednym, jak i drugim brakowało skuteczności. Gospodarze trafili 44,6% swoich rzutów, przy jedynie 37% gości, którzy oddali aż 100 rzutów.

W pierwszej kwarcie to Thunder utrzymywali się dłużej na prowadzeniu. Gospodarze nie pozwolili jednak gościom na odkoczenie z wynikiem, co zwiększyło ich szanse na odrobienie tej drobnej straty. Na prowadzenie wyszli już w drugiej części gry. W dużej mierze przyczyniła się do tego słaba postawa lidera Thunder - Russella Westbrooka, który na początku meczu był 1/7 z gry (w tym 0/6 zza łuku). Na przerwę Cavs schodzili z 13-punktowym prowadzeniem (58:45).

Druga połowa to już festiwal jednej drużyny. Nie można było odmówić Oklahomie woli i ducha walki. W połowie ostatniej ćwiartki goście zmniejszyli nawet stratę do 7 oczek, lecz Cavs kontrolowali przebieg gry i nie pozwolili odebrać sobie prowadzenia, wygrywając ostatecznie 107:91.

Najlepiej punktującym graczem Cavaliers był Kyrie Irving. Zanotował on 29 punktów, a także dołożył do tego 10 asyst. Double-double zaliczyli również LeBron James (25 punktów, 14 zbiórek) oraz Tristan Thompson (19 punktów, 12 zbiórek). 

Do najlepszych tego spotkania dopisać nie mogą Kevin Love oraz Kyle Korver. Ten pierwszy zdobył jedynie 1 punkt (0/4 z gry), z kolei nowy nabytek Cavs zanotował 3 oczka i był 1/6 zza łuku.

Kolejne spotkanie Wine & Gold rozegrają w nocy z poniedziałku (30.01) na wtorek (31.01), a ich rywalem będzie Dallas Mavericks (16-30), które na przełomie ostatnich 10 gier triumfowało pięciokrotnie.


Czytaj dalej...

Przed meczem z Thunder

  • Dział: Mecz

Dzisiejszy wieczór niesie ze sobą nie lada pojedynek. Mistrzowie NBA - Cleveland Cavaliers podejmą we własnej hali Oklahoma City Thunder, których rozgrywający, Russell Westbrook, notuje w tym sezonie nieprawdopodobne liczby (31 pts, 10.2 ast, 10.6 reb), i jest jednocześnie jednym z faworytów do nagrody MVP. Nie zmienia to jednak faktu, że to Wine & Gold są faworytami tej rywalizacji.

Goście podejdą do tego meczu bez swojego "Sixth Mana" - Enesa Kantera, który po wyładowaniu swojej frustracji na krześle doznał urazu przedramienia i wypadł z gry na kilka tygodni. Po stronie Cavs wciąż niedostępni są Chris Andersen i J.R. Smith.

Podopieczni Tyronna Lue przełamali ostatnio fatalną serię trzech porażek z rzędu, zwyciężając z Nets 124:116. Nie poprawiło to jednak znacząco ich sytuacji (4 triumfy w 10 pojedynkach). Thunder z kolei mogą pochwalić się stabilną formą, albowiem na przełomie ostatnich 10 gier jedynie trzykrotnie musieli oddać wyższość rywalowi (Warriors, Clippers, Timberwolves). 

Zespoły, które znajdowały sposób na odcięcie od gry Russella Westbrooka w tym sezonie, z reguły odniosiły zwycięstwa. Oznacza to, że przed Kyrie'm Irvingiem ciężkie zadanie powstrzymania rozgrywającego z Oklahomy. Będzie to najprawdopodobniej kluczowy matchup w tym spotkaniu, który może zadecydować o końcowym wyniku.


 

Kiedy: 29.01.2017
Godzina: 21:30
GdzieQuicken Loans Arena, Cleveland, Ohio


Prawdopodobne wyjściowe piątk:i:

CAVALIERS: PG – Kyrie Irving, SG – Iman Shumpert, SF – LeBron James, PF – Kevin Love, C – Tristan Thompson

THUNDER: PG – Russell Westbrook, SG – Victor Oladipo, SF – Andre Roberson, PF – Domantas Sabonis, C – Steven Adams


Kluczowy Matchup:

Kyrie Irving - Russell Westbrook

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Login lub Rejestracja

Logowanie

Rejestracja

Rejestracja użytkownika
lub Anuluj